• Inga Więch

Czy gazetka reklamowa może być źródłem zarażenia koronawirusem?

Aktualizacja: cze 10

O koronawirusie nadal nie wiadomo wszystkiego. Badania potwierdziły, że jest on w stanie przetrwać na różnych powierzchniach, nawet do 3 dni. Potencjalnymi nośnikami mogą być zatem różne przedmioty w sklepach. Wózek czy koszyk zakupowy, towary, a nawet gazetki handlowe w kontakcie z osobą chorą lub nosicielem mogą stać się zagrożeniem dla innych, zdrowych osób. Wstępne dane potwierdzają, że koronawirus na papierze może bytować nawet dobę! To alarmujące informacje, dlatego specjaliści przestrzegają przed dotykaniem takich przedmiotów. Jak postępować na zakupach, aby zminimalizować ryzyko zarażenia w sklepie? Czy przeglądanie gazetek z aktualnymi promocjami jest bezpieczne?


Zagrożenia w sklepie


Sklepy, bez względu na branżę, wdrażają rozmaite środki zapobiegawcze, ze szczególnym uwzględnieniem ochronnych. Podejmują starania, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Niestety ryzyko niesie dotykanie przedmiotów, do których dostęp mają klienci. Jak informuje prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersyteckiego Szpitala w Białymstoku zakaźny jest aerozol, który najpierw osiada na przedmiotach, a następnie wysycha. Zagrożeniem jest zatem nawet towar, który leży na półce sklepowej. Nie należy jednak ulegać panice czy obsesji.


Gazetka reklamowa a koronawirus


Jak informuje Karol Kamiński, dyrektor zarządzający w Grupie AdRetail:

Często widzimy osoby wchodzące do sklepu, które zabierają gazetki i robią z nimi zakupy. Później zostawiają je w koszykach, z których ponownie trafiają na stojaki. Biorąc taką ofertę handlową do ręki, nie wiemy, czy ktoś już wcześniej jej nie dotykał. I na to trzeba uważać. Abstrahując od tego, pojawia się jeszcze kwestia sterylności samego procesu produkcji i dystrybucji gazetek


Papier a patogeny


Specjaliści z Sanepidu zauważają, że to dłonie są głównym nośnikiem mikroorganizmów, również tych patogennych. Powszechnie wiadomo, że do zakażenia najczęściej dochodzi na drodze kropelkowej, głównie podczas kichania czy kaszlu. Z tego względu bezpośredni kontakt z przedmiotami, na których w jakiś sposób znalazła się ślina osoby chorej, jest niebezpieczny. Zwłaszcza jeśli dojdzie do dotknięcia ręką ust, oczu czy nosa. Ślina może się tam znaleźć na skutek kichania lub kaszlu. Taka droga nie stanowi dla wirusa przeszkody. Eksperci z państwowego instytutu badawczego zajmującego się zagadnieniami epidemiologii potwierdzają, że koronawirus na niektórych powierzchniach jest w stanie przetrwać do 3 dni. Zauważają, że to stosunkowo niedługi okres. Wirusy odpowiedzialne za wywołanie biegunki charakteryzują się dłuższym stopniem przeżywalności. Mowa tutaj o nawet 7 dniach. Trzeba mieć jednak świadomość, że każdy na co dzień styka się z różnymi drobnoustrojami. Nie zawsze przecież kończy się to chorobą. Tutaj wiele zależy od stanu zdrowia. Z informacji dostępnych na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny wynika, że koronawirusy wykazują zdolność do pozostawania na powierzchni plastikowej, metalowej, szklanej z zachowaniem właściwości do zarażania przez kilka godzin lub kilka dni. O tym, jak długo faktycznie będzie to trwało, decyduje wiele czynników, nie tylko rodzaj powierzchni. Trzeba wskazać między innymi wilgotność, temperaturę powietrza, a także obecność innych związków organicznych. Badania w tym kierunku zostały już przeprowadzone dla nowego szczepu i dotyczą również 2019-nCoV. Podsumowując, wszystkie powierzchnie, z jakimi stykają się klienci, mogą być źródłem zakażenia na skutek obecności na nich patogenów, które znajdowały się na dłoniach. Porowata struktura papieru sprawia, że ciężko określić, jak długo akurat na nim będą mogły się utrzymywać. Prof. Zajkowska ocenia, że gazetka reklamowa w papierowej formie nie jest dobrą powierzchnią dla wirusa, bo papier szybko wysycha. Pewne jest jednak to, że może stanowić zagrożenie. Doniesienia naukowe od lat wskazują, że wszelkie papierowe broszury mogą takie zagrożenie stwarzać. Wszak celuloza to podłoże dla wielu rozmaitych mikroorganizmów. Na co dzień nie każdy jest świadomy pewnych spraw.


Jak się ustrzec?


Najlepiej być ostrożnym w kontakcie z każdym przedmiotem w sklepie, bez względu na rodzaj powierzchni. Nie ma takich regulacji, które zakazywałyby dystrybucji materiałów reklamowych w formie papierowej. Każdy samodzielnie powinien więc podjąć decyzję o tym, czy weźmie do rąk gazetkę. Trzeba wykazać się rozwagą. Warto zachować środki ostrożności i używać rękawiczek jednorazowych. Żeby ograniczyć przenoszenie drobnoustrojów, konieczne jest zachowanie higieny. Poprzez mycie rąk z użyciem mydła, dezynfekcję ich odpowiednimi preparatami, a także mycie powierzchni, można istotnie wpłynąć na poziom transmisji szalejącego aktualnie wirusa. Każdy, kto nie musi korzystać z gazetek dostępnych w obiekcie handlowym, nie powinien tego robić. Wywieszone w witrynie oferty mogą być wystarczającym źródłem informacji dla klientów. W ten sposób każdy może się z nimi zapoznać bez potrzeby dotyku. Obiekty handlowe powinny zadbać o odpowiedni sposób publikacji oferty. Powszechnie przyjęte zalecenia o myciu rąk należy zastosować po przyjściu do domu z zakupami. Zwykłe środki myjące i dezynfekujące, jakie można znaleźć w gospodarstwach domowych, są skuteczne w wobec większości mikroorganizmów. Jak zapewnia prof. Zajkowska, dotąd nie odnotowano przypadku zakażenia w efekcie kontaktu z towarami. Zauważa jednak, że problemem jest przykładanie stron gazetek po uprzednim oblizaniu palca. Dziś takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. Na wszelkie wypadek warto zaniechać przeglądania takich papierowych materiałów, dokonując zakupów. Nie tylko na wypadek koronawirusa. Takie przedmioty mogą być zagrożeniem zawsze, zwłaszcza jeśli widać na nich ślady wcześniejszego używania.




Gazetki promocyjne w wersji online


Alternatywą od tradycyjnych gazetek promocyjnych jest oglądanie ich w internecie i przez specjalne aplikacje. Ekspert grupy AdRetail - Karol Kamiński poleca sprawdzanie ofert w wersji online. Gazetki w wersji elektronicznej nie generują wspomnianych zagrożeń. Konsumenci bez problemu mogą przejrzeć ofertę w zaciszu domowym, na swoich urządzeniach.

Karol Kamiński zaleca sieciom handlowym rozważnie strategii, w której uwzględniłyby ten czynnik oraz dołączyły do coraz szerszego grona retailerów aktywnych w kanale digital. Koronawirus paradoksalnie może przyczynić się do czegoś pożytecznego zarówno dla nas samych, jak i biznesu.



0 wyświetlenia

@ 2019 AdRetail, Grupa Interia.pl

Zobacz nasze serwisy:

  • okazjum.pl
  • Aplikacja Okazjum - gazetki
  • kodyrabatowe.interia.pl
  • promocyjni.interia.pl
  • promoceny.pl
  • logo-ding-czerw